fbpx

Zwolnienia w MAN Bus. Wkrótce spotkanie ze związkami

Zwolnienia w MAN Bus. Wkrótce spotkanie ze związkami Zwolnienia w MAN Bus. Wkrótce spotkanie ze związkami

860 pracowników może stracić pracę w starachowickim zakładzie MAN Truck – oświadczył w czwartek po południu zarząd firmy. Producent poinformował, że zwolnienia są spowodowane koniecznością restrukturyzacji w związku z trudną sytuacją gospodarczą.

- Po ogłoszeniu informacji o zamiarze zwolnienia z MAN 860 osób zaległa cisza. Nikt ze strony pracodawcy nie kontaktował się ze związkami zawodowymi, aby ustalić szczegóły dotyczące tej sprawy. Dopiero po naszym żądaniu spotkania zdecydowano się spotkanie takie zorganizować. Odbędzie się ono w poniedziałek 21 listopada o godzinie 10.00. - informuje Jan Seweryn, szef NSZZ Solidarność w Starachowicach

Pismo do prezesa Vlaskampa

We wtorek na stronie internetowej starachowickiej solidarności pojawił się wpis Jana Seweryna, w którym poinformował że skierował on pismo do głównego prezesa koncernu MAN w Monachium, Alexandra Vlaskampa.

Szanowny Pan Alexander Vlaskamp Prezes MAN Truck & Bus SE

Międzyzakładowa Organizacja Związkowa NSZZ „Solidarność” w MAN Bus Sp. z o. o. zdecydowanie sprzeciwia się planom redukcji 860 miejsc pracy, co oznacza zwolnienie takiej ilości osób. Informacja o zwolnieniu tak dużej ilości pracowników jest dla nas niezrozumiała, bo tuż przed tą wiadomością przyjmowano do firmy nowych pracowników na skalę masową.

Nie do przyjęcia dla nas jest faworyzowanie zakładu MAN w Ankarze, gdzie ma być produkowanych 12 autobusów dziennie, a w zakładzie w Starachowicach zaledwie 8. Uważamy, że zmniejszanie ilości produkowanych w Starachowicach autobusów i związane z tym ograniczanie zatrudnienia jest początkiem przenoszenia produkcji autobusów do Ankary. Nie ma na to naszej zgody.

Apelujemy do Zarządu koncernu o wycofanie się z planów redukcji miejsc pracy i podjęcie stosownych działań mających na celu zapewnienie stabilności zatrudnienia w zakładzie w Starachowicach.

Do wiadomości:

Michael Kobriger – prezes MAN Truck & Bus SE
Münür Yavuz – prezes MAN Bus
Mehmet Sermet – kierownik MAN BUS Starachowice
Dariusz Dąbrowski – sekretarz generalny Światowej Rady Zakładowej Volkswagen AG
Karina Schnur – przewodnicząca Rady Zakładowej Monachium
Mariusz Dzwonek – członek Rady Nadzorczej MAN MTB SE

Z poważaniem
Przewodniczący NSZZ „Solidarność”
Jan Seweryn

Zwolnienia w MAN

Przypomnijmy, firma MAN Truck and Bus SE w przesłanym do mediów oświadczeniu poinformowała, że przyjęła kompleksowy pakiet działań mających na celu restrukturyzację działalności w obszarze autobusów. Wskazano, że sprzedaż w tym obszarze spadła z około 7400 pojazdów w 2019 r. do około 4600 w 2021 r. Natomiast w pierwszych dziewięciu miesiącach 2022 r. sprzedano około 2800 autobusów.

- Ze względu na pogorszenie się ogólnej sytuacji gospodarczej spowodowane wojną na Ukrainie i związany z tym wzrost kosztów materiałów i energii, w perspektywie krótko- i średnioterminowej nie można spodziewać się znaczącej poprawy sytuacji rynkowej i sprzedażowej, a tym samym rozwoju działalności autobusowej. Z tych względów konieczne jest pilne dostosowanie struktury tego obszaru biznesowego - przekazała spółka.

Aby w dalszym ciągu móc elastycznie reagować na wymagania rynku, szczególnie w Europie, obie fabryki autobusów firmy - w Ankarze (Turcja) i Starachowicach (Polska) - będą kontynuować produkcję. Jak jednak zastrzeżono, będzie to wymagało dostosowania dziennych mocy produkcyjnych do aktualnego rozwoju sytuacji na rynku.

- W polskim zakładzie produkcyjnym w Starachowicach w przyszłości ma być produkowanych osiem jednostek autobusowych dziennie zamiast obecnych dwunastu" - wyjaśnił cytowany w komunikacie Michael Kobriger, członek zarządu ds. produkcji i logistyki w MAN Truck and Bus SE. "To planowane zmniejszenie mocy produkcyjnych zmusi nas do zlikwidowania 860 miejsc pracy w zakładzie w Starachowicach. Poinformowaliśmy o tym załogę w zakładzie i teraz przystąpimy do konsultacji ze związkami zawodowymi - dodał.

W oświadczeniu podkreślono, że "MAN jest świadomy swojej odpowiedzialności społecznej i zamierza w ciągu najbliższych tygodni współpracować ze związkami zawodowymi, aby znaleźć realne rozwiązania dla firmy i pracowników w Starachowicach". Planowane jest między innymi zaoferowanie pracownikom dotkniętym restrukturyzacją zatrudnienia w sieci MAN, "na przykład w fabryce samochodów ciężarowych w Krakowie lub zakładzie w Banovcach (Słowacja)".


reklama


Przewodniczący NSZZ Solidarność w starachowickiej firmie Jan Seweryn powiedział PAP, że związki zawodowe zostały oficjalnie poinformowane o zwolnieniach.

- Skala planowanych zwolnień jest bardzo duża, chodzi o około 30 proc. załogi. Będziemy próbowali negocjować. Liczymy, że uda się te zwolnienia przynajmniej częściowo zminimalizować. Chociaż prezes Kobriger podczas dzisiejszej rozmowy dawał do zrozumienia, że nie ma odwrotu od tych zwolnień - powiedział.

Jak zaznaczył przedstawiciel związkowców, zapowiedzi zarządu wskazują, że w zakładzie dojdzie do zwolnień grupowych. Spodziewa się, że pisma w tej sprawie w przyszłym tygodniu trafią do związków zawodowych i urzędów pracy.

- Przez 30 dni od daty doręczenia tych pism będziemy mieli czas, aby prowadzić negocjacje z zarządem - dodał Seweryn.

Fabryka autobusów MAN w Starachowicach zatrudnia ok. 3500 pracowników.

/red/ pap / solidarność / wł.

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

powrót na górę

Kronika policyjna

Straż pożarna

Sport

Menu

Polecamy

Social media