fbpx

Z Dariuszem Dąbrowskim o pracy samorządowca

Z Dariuszem Dąbrowskim o pracy samorządowca Z Dariuszem Dąbrowskim o pracy samorządowca

Dariusz Dąbrowski z powiatem starachowickim związany jest od 25 lat, ale działalność samorządową rozpoczął nieco wcześniej w swojej rodzinnej Gminie Mirzec. Wspomina ten czas jako pracę od podstaw.

Dziś pełni funkcję wicestarosty, a swoje doświadczenie samorządowe wykorzystuje w pracy na rzecz powiatu starachowickiego. Zdołaliśmy go namówić na krótką rozmowę, którą zaczynamy od wspomnień. Zapytaliśmy między innymi o to.

Redakcja: Jak i kiedy zaczęła się Pana praca samorządowa?

Dariusz Dąbrowski: Działalność samorządową rozpocząłem w 1990r., po zmianach ustrojowych w Polsce. Wówczas zostałem radnym Rady Gminy w Mircu i jej pierwszym przewodniczącym. Był to bardzo ciekawy czas tworzenia od podstaw nowego, prawdziwego samorządu. Na tym szczeblu samorządu działałem do 1997r. Potem związałem się z samorządem powiatowym, zostałem radnym i przewodniczącym Rady Powiatu w Starachowicach. Tworzyliśmy wówczas powiat od podstaw. Bardzo przydało mi się wtedy doświadczenie, które zdobyłem w samorządzie gminnym. Z Powiatem jestem związany od 25 lat, w tym czasie pełniłem funkcje starosty, członka zarządu czy tak jak teraz wicestarosty.

Lata pracy to zapewne wiele mniejszych lub większych zwycięstw. Jesteśmy jednak pewni, że jest coś wyjątkowego, co Dariuszowi Dąbrowskiemu zapadło w pamięć. A zatem…

R.: Co jest największym sukcesem w dotychczasowej pracy na rzecz powiatu, i co najbardziej cieszy z ostatniej kadencji?

D.D. Myślę, że sukcesów w Powiecie jest wiele. Wymienię tylko kilka. Wśród nich na pewno znajduje się utworzenie Muzeum Przyrody i Techniki i uratowanie jednego z najcenniejszych zabytków techniki w Europie. Ważne dla nas wszystkich było oddanie do użytku nowego szpitala, a później doprowadzenie do ustabilizowania jego sytuacji finansowej przy jednoczesnym rozszerzaniu zakresu świadczonych usług. Choć nadal mam świadomość, że szpital musi się rozwijać bo takie są potrzeby pacjentów.

Bardzo zmieniły się drogi powiatowe we wszystkich gminach. Zdecydowana ich większość została zmodernizowana, choć są jeszcze takie, które czekają na remont. Za swój osobisty sukces uważam doprowadzenie do budowy dwóch ważnych komunikacyjnie obiektów. Pierwszy z nich to wiadukt w Starachowicach Zachodnich. Pamiętam jak jesienią 2015r., gdy pełniłem funkcję Starosty, przyszedł do mnie ówczesny dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych z informacją o wynikach pomiaru natężenia ruchu na ul. Radomskiej przy przejeździe kolejowym. Dane były przerażające – codziennie przejeżdżało tam grubo ponad 15 tys. pojazdów. Postanowiliśmy działać. Zleciliśmy opracowanie koncepcji wiaduktu, który nie tylko rozwiąże problem, ale jednocześnie będzie możliwy do realizacji od strony finansowej. Tak też się stało i dziś cieszę się, że już w przyszłym roku pojedziemy nową estakadą. Według mojego pomysłu realizowana jest także północno-zachodnia obwodnica Starachowic, którą wprawdzie buduje Samorząd Województwa, ale to ja zabiegałem o wpisanie jej do planów rozwoju wojewódzkiej sieci drogowej. Reasumując w ciągu najbliższego roku w Starachowicach liczba wiaduktów wzrośnie 3 krotnie.

W bieżącym roku odbędzie się po raz 10 Zlot Pojazdów Zabytkowych Legenda STARa. To impreza realizowana od początku według mojego pomysłu. Dziś jest marką rozpoznawalną w całej Polsce. Co rok jeździmy w Konwojach STARa przez kraj i opowiadamy o historii ciężarówek ze Starachowic. Odwiedziliśmy już Toruń, Zgierz, Piotrków Trybunalski, Bydgoszcz, Włocławek, Warszawę i Radom. Mamy sympatyków i uczestników Zlotu w całej Polsce. Dowodem niech będzie fakt, że ubiegłoroczną paradę Starów na naszych ulicach obejrzało w Internecie ponad 700 tys. osób.

Cieszą także wykonane w tej kadencji duże remonty i modernizacje szkół powiatowych: ZSZ Nr 2 i 3 oraz CKZ w Starachowicach. Wszystkie te obiekty przeszły termomodernizację oraz zostały wyposażone w fotowoltaikę, a niektóre także w pompy ciepła.

Zapytaliśmy również, czy mijająca kadencja pozwoliła zrealizować wszystkie założone cele i jak Dariusz dąbrowski może tę kadencję podsumować.

D.D. Myślę, że ostatnia kadencja nosi piętno pandemii i wojny w Ukrainie. Czas ten wstrzymał wiele działań, a środki państwowe zostały zaangażowane w większym stopniu na cele zdrowotne, militarne i pomoc uchodźcom. Straciliśmy prawie 7 mln zł dotacji z UE na budowę pawilonu wystawowego dla kolekcji samochodów marki Star w naszym Muzeum. Gdy wybuchła pandemia samorząd województwa wycofał się z podpisania przygotowywanej umowy, a środki zostały przeznaczone na ochronę zdrowia.

W edukacji udało się zrealizować więcej niż można się było spodziewać. Zaczynaliśmy tę kadencję nie mając nadziei na środki zewnętrzne wspomagające poprawę bazy oświatowej. Tymczasem pojawiły się zarówno środki rządowe jak i UE i kilka ważnych zadań zostało zrealizowanych. Pozyskaliśmy także fundusze na kompleksowy remont ZSZ nr1, który rozpocznie się jeszcze w tym roku.

Plany na przyszłość? Są i dotyczą oczywiście starachowickiego powiatu.

D.D. Chciałbym dalej pracować w samorządzie powiatowym. Sądzę, że swoim doświadczeniem mogę dobrze służyć mieszkańcom naszego powiatu. Wiele przedsięwzięć rozpoczynałem i chciałbym kontynuować ich realizację.

Wicestarosta Dariusz Dąbrowski za priorytet najbliższej kadencji uważa budowę pawilonu dla STAR-ów w Muzeum Przyrody i Techniki. Ale, czy tylko?

D.D. To jest inwestycja, której nie udało się zrealizować. Uważam ją za priorytet na najbliższą kadencję. To właśnie tam chcielibyśmy pokazywać dorobek wielu pokoleń mieszkańców naszego powiatu budujących samochody tej marki.

Nie udało się również doprowadzić do połączenia Iłży i Starachowic koleją wąskotorową. Tu jednak potrzeba ogromnych pieniędzy na remonty i pełne przywrócenie ruchu. Dziś kolej kursuje na dwóch odcinkach, a może być naprawdę wyjątkową atrakcją, gdy ze Starachowic - po zwiedzeniu muzeum, będzie można pojechać do Iłży i zobaczyć to historyczne miasto ze średniowiecznym zamkiem, odwiedzając po drodze atrakcyjne arboretum w Marculach.

Dariusz Dąbrowski to samorządowiec, który z pełnym oddaniem działa na rzecz powiatu starachowickiego. Jak zatem się udaje pogodzić pracę samorządowca z życiem zawodowym i rodzinnym?

D. D. Rzeczywiście działalność samorządowa wymaga poświęcenia dużej ilości czasu. Odczuwa to bez wątpienia rodzina. Choć po tylu latach mojej pracy w samorządzie najbliżsi chyba się już przyzwyczaili do mojej częstej nieobecności w domu.

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

powrót na górę

Kronika policyjna

Straż pożarna

Sport

Menu

Polecamy

Social media