fbpx

Polecamy

100 lat Pani Anny

100 lat Pani Anny 100 lat Pani Anny
Piękny jubileusz 100. urodzin obchodziła Pani Anna Soboń. Urodzoną 12 lipca 1926 roku mieszkankę Starachowic odwiedził Prezydent Miasta Marek Materek.

Są ludzie, których życie jest gotową lekcją historii i świadectwem tego, co w życiu najważniejsze. Dla Pani Anny, która kilka dni temu obchodziła swoje setne urodziny fundamentem życia jest wiara, miłość do rodziny, pracy i szacunek dla drugiego człowieka.

- Dziś miałem ogromny zaszczyt odwiedzić Panią Annę, która w niedzielę świętowała swoje 100. urodziny i z tej okazji wybrała się do kościoła na uroczystą mszę świętą. Sama podkreśla, że Bóg ma wobec niej jakieś wielkie zadanie, chociażby takie by być wzorem dla innych, skoro z piątki rodzeństwa została tylko Ona. Pani Anna Soboń nie jest jednak sama. Otoczona wspaniałymi córkami (Teresą, Jadwigą i Krystyną), piątką wnuków i trójką prawnuków każdego dnia ma w sobie pragnienie życia - powiedział Prezydent Materek po miłym spotkaniu w jej domu.

Spotkanie z jubilatką było okazją do wysłuchania historii jej życia.

- Urodzona w Woli Sołeckiej, ma za sobą zarówno piękne chwile wczesnego dzieciństwa jak i niestety traumatyczny wybuch wojny, który zastał ją w wieku 13 lat. Z domu jej rodzina została wypędzona przez Niemców do lasu. Na opuszczenie domu mieli zaledwie 30 minut i po pół godzinie las stał się ich nowym domem. Na szczęście na krótko, bo za chwilę pojechali do kuzynów za Lipsko, gdzie mieszkali w czasie wojny - przekazuje opowieść jubilatki prezydent Starachowic.

Spotkanie z Panią Anną Soboń to historyczna podróż przez jej problemy i sukcesy. Jednym z takich problemów był utrudniony dostęp do edukacji i zdobycia kwalifikacji do pracy.

- Nie było szansy na edukację. Bo na to by chodzić do szkoły nie było czasu i możliwości. Pozostawały więc kursy, tajne komplety i nauka w ukryciu - opowiada jubilatka.

Pani Anna przeżyła wojnę, była łączniczką Batalionów Chłopskich, a później przez całe życie ciężko pracowała by szczęśliwie w miłości wychować swoje trzy wspaniałe córki. Dziś otacza ją duża kochająca rodzina, która nie zawsze miała kolorowo. Życiowe zakręty Pani Anna i jej rodzina pokonała wzorowo.
A teraz pomimo wieku zachwyca pogodą ducha, uśmiechem, znakomitą pamięcią i ogromną życzliwością. Wciąż z radością się modli i wspomina czas gdy mogła śpiewać, czytać książki, szyć czy dziergać.

- Dzięki ukończonym kursom przedszkolnym mogła pracować z małymi dziećmi. Kolejne kursy umożliwiały jej realizację pasji i pracę na etat. Ukończyła kurs krawiecki, kwiaciarki, a także handlowy. Gdy w 1979 roku przyjechała do Starachowic podjęła pracę w sklepie Spółdzielni Ogrodniczo-Pszczelarskiej, a klienci ją uwielbiali - wspominają córki jubilatki.

- Pani Aniu to było wyjątkowe spotkanie. Okazja do poznania osoby, która swoim życiem pokazuje, że dobro zawsze wraca, a siłę można odnaleźć nawet w najtrudniejszych chwilach. Jeszcze raz życzę przede wszystkim zdrowia, spokoju, nieustającej pogody ducha oraz wielu kolejnych pięknych chwil w gronie najbliższych. Dziękuję za życzenia dla wszystkich mieszkańców Starachowic, którzy oczywiście pozdrawiają Panią równie ciepło - podsumował wizytę prezydent Starachowic. 

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

powrót na górę

Kronika policyjna

Straż pożarna

Sport

Menu

Polecamy

Social media