fbpx

Polecamy

„Młodzi Zdolni”: Julia Dudek - dziewczyna, która wyśpiewuje sobie muzyczną karierę (foto)

Dziś w cyklu „Młodzi Zdolni” rozmawiamy z Julią Dudek - dziewczyną, która wyśpiewuje sobie muzyczną karierę. Mimo młodego wieku ma na swoim koncie występ z takimi gwiazdami jak Lora Szafran czy Bogdan Hołownia oraz całą masę nagród i wyróżnień w konkursach wokalnych. I wszystko wskazuje na to, że Julia nie postawiła jeszcze kropki nad „i”...

Od kiedy wiedziałaś, że chcesz śpiewać? Byłaś rozśpiewanym dzieckiem, które z radością występowało na szkolnych akademiach czy raczej wstydziłaś się publicznych występów?

- Śpiewać chciałam tak naprawdę od zawsze, było to moim marzeniem występować na scenie, poznawać nowe osoby i otaczać się wspaniałymi ludźmi, wielkimi artystami. Gdy byłam mniejsza próbowałam śpiewać w Centrum Kultury i Aktywności Lokalnej w Brodach. Jednak to nie było to, co pozwoliłoby mi na rozwijanie swojej pasji. Czułam, że moja muzyczna energia wymaga szlifowania z profesjonalnym trenerem wokalnym. Nie wstydzę się występować na scenie ponieważ właśnie tam czuje się jak ryba w wodzie.

Czy rozwijanie Twojej pasji zajmuje Ci dużo czasu? Masz czas na naukę, spotkania ze znajomymi? Czy jest tak, że teraz liczy się tylko śpiew i jemu całkowicie się poświęcasz?

- Muzyka towarzyszy mi praktycznie codziennie, nie wyobrażam sobie bez niej życia. Staram się również spędzać czas z moimi kolegami i koleżankami. Niestety muszę też przywiązywać dużą wagę do nauki - postanowiłam teraz bardziej skoncentrować się na szkole ponieważ niebawem czeka mnie egzamin gimnazjalny, a potem chcę się uczyć w wymarzonym liceum. Mimo nawału nauki, nie przestaję śpiewać, ćwiczyć i rozwijać swojej pasji. Uwielbiam śpiewać kameralne recitale i kilka takich koncertów mam już na koncie - najcieplej wspominam występ na koncercie z Lorą Szafran i Bogdanem Hołownią.

Czy Twoi najbliżsi wspierają Cię w tym co robisz?

- Mam bardzo kochającą rodzinę, która od zawsze mnie wspiera, szanuje moje decyzje i zawsze jest dumna z moich nawet najdrobniejszych sukcesów, a drobne porażki, których w tym „fachu” nie brakuje stara mi się zawsze osłodzić. Najwięcej zawdzięczam mojej mamie dzięki, której jestem tu gdzie jestem i rozwijam się.

Który z wokalistów jest dla Ciebie inspiracją? Jakiej słuchasz muzyki na co dzień?

- Wszystkich wielkich artystów bardzo cenię i podziwiam, ponieważ każdy jest szczególny na swój sposób i można się uczyć od nich różnych rzeczy. Myślę, że największą inspiracją dla mnie jest Whitney Houston, która zawsze zachwycała pięknym i potężnym głosem, pokazała, że scena jest dla wszystkich ludzi i każdy może śpiewać jeśli tylko włoży w pracę całe serce. Na co dzień słucham różnych gatunków muzycznych, ponieważ ciągle poszukuję swojej muzycznej drogi.

reklama

Jesteś laureatką i zwyciężczynią wielu bardzo prestiżowych konkursów i przeglądów. Która nagroda jest dla Ciebie najcenniejsza i dlaczego?

- Każda nawet najmniejsza nagroda jest cenna jednak kilka ma dla mnie szczególne znaczenie osobiste. Bardzo cenię sobie nagrodę, którą było 2 miejsce na Ogólnopolskim festiwalu ''Nutka Poliglotka'' w Warszawie w 2014. Ta nagroda jest dla mnie bardzo ważna, ponieważ to od niej się wszystko zaczęło: pierwszy ogólnopolski festiwal, pierwsze osiągniecie, pierwsze wejście na konkursową scenę, pierwszy motywujący stres, nowo poznani ludzie. To była ogromna mobilizacja do dalszego działania. Potem przyszły inne festiwale ogólnopolskie i zagraniczne kolejne miejsca na podium. Każdy konkurs okupiony wyrzeczeniami i ogromną, bardzo wyczerpującą pracą pod okiem jednego z najbardziej wymagających trenerów wokalnych jakich znam. Bardzo długo czekałam na najcenniejsze trofeum dla każdego młodego i nie tylko młodego artysty - Grand Prix na międzynarodowym festiwalu. Chociaż słyszałam też głosy, że to w sumie niespotykane aby ktoś w ciągu tylko 3 lat sięgnął po Główną Nagrodę Międzynarodowego Konkursu.

A który wokalny trener/nauczyciel nauczył Cię najwięcej bo z tego co wiem pobierasz lekcje śpiewu nie tylko u Miłosza Weimanna ale i u innych nauczycieli, w tym tych zagranicznych.

- Kontakt z każdym trenerem wokalnym jest dla mnie nieoceniony. Miałam ogromne szczęście spotkać oprócz wybitnych polskich nauczycieli także największe autorytety światowe. Lekcje u zagranicznych trenerów wokalnych m. in. Sissy Handler z Austrii oraz Mary Ann Kehler - wybitnej trenerki pracującej m. in. na Broadwayu, były dla mnie bezcennym doświadczeniem, otworzyły mi oczy i uszy na najbardziej nowoczesne techniki wokalne na świecie. Wszystko to co poznaję, ćwiczę potem bardzo intensywnie w kultowej dla wielu młodych adeptów wokalu Sali nr 4 w SCK.

Czy na konkursach piosenek, w których bierzesz udział czuć rywalizację czy wszyscy się znacie i panuje na nich rodzinna atmosfera? Jak radzisz sobie z ewentualną presją i stresem?

- Znam prawie wszystkich młodych wokalistów w Polsce. Rywalizacja na tak dużych festiwalach jest raczej czymś naturalnym, ważne żeby nie przybierała niezdrowych form. Wielokrotnie obserwowałam nie zawsze miłe zachowania - zawiść, a nawet niechęć. Są to na szczęście skrajne przypadki. Ja jadę na konkurs po aby się dobrze bawić i zaśpiewać najlepiej jak potrafię. Mam oczywiście stres przed wejściem, ale jest on tylko mobilizujący do działania.

Nie korciło Cię nigdy żeby spróbować swoich wokalnych sił w topowych wokalnych show jak np. The Voice of Poland, Mam Talent? Jak podchodzisz do tego typu konkursów? Myślisz, że faktycznie można „wyłowić” w nich młodych zdolnych ludzi czy to raczej show nastawione tylko na dobrą zabawę?

Byłam na kilku castingach , m. in. do Voice Kids czy programu Hit Hit Hurra. Ponieważ sporo wiem o realiach tego typu programów, jeśli znowu się zdecyduję, będę podchodzić do tego z dystansem i nastawiona na dobrą zabawę. Udział w takich show wiąże się niestety z ogromną dyspozycyjnością uczestnika co w przypadku nastolatki jest sporym wyzwaniem. Czy takie programy pomagają w karierze? Nie wiem ale znam osobiście świetne wokalistki, które konkursy niekoniecznie wygrywały, a karierę zrobiły.

A kiedy postanowiłaś zająć się śpiewaniem „profesjonalnie” i jak trafiłaś do Miłosza Weimanna?

- Do pana Miłosza chodzę od 6 klasy szkoły podstawowej, a trafiłam tam przez moją mamę, która zaprowadziła mnie na przesłuchanie. Zaśpiewałam kilkanaście taktów piosenki i panu Miłoszowi to wystarczyło - było nieczysto, manierycznie ale chyba coś we mnie dostrzegł i stwierdził, że będzie coś ze mnie. W bardzo krótkim czasie odkrył, że mam (podobno) zdolności do obcych języków, nagrał dla mnie autorską aranżacje do piosenki z popularnego serialu - piosenki po hiszpańsku i pojechaliśmy na mój pierwszy Festiwal. I było 2 miejsce :)

Myślisz o dalszych etapach nauki śpiewu? Planujesz związać z nim swoją przyszłość? Marzysz o studiach wokalnych czy wybierzesz coś bardziej praktycznego?

- Tak marzę o studiach muzycznych, ale jeszcze nic nie wiadomo ponieważ to moje odległe plany na przyszłość. Na pewno muzyka zawszę będzie częścią mojego życia. Mam wiele marzeń i próbuję je realizować. Największą barierą, z którą muszę się mierzyć to finanse. Niestety, każdy wyjazd na warsztaty wokalne to ogromne obciążenie finansowe. Niewielu zdaje sobie sprawę z realiów obowiązujących w tym wokalnym świecie, bez ciągłego wsparcia bliskich mi osób pewnie nie udało by mi się osiągnąć nic.

Gdzie będzie można Cię obejrzeć w najbliższym czasie? Jakie masz plany konkursowe/koncertowe i kiedy profesjonalny koncert w Starachowicach?

- Ten rok, mimo mojego wycofania się w stronę nauki, będzie jednak bardzo pracowity. Jest kilka prestiżowych Konkursów, na które już mam zaproszenia - Międzynarodowe Festiwale w Polsce: Golden Voice w Jędrzejowie, Muszelki Wigier w Suwałkach i Gdynia Open. I najważniejsza nominacja - Międzynarodowy Festiwal w Koninie, gdzie będę pierwszą reprezentantką naszego miasta w 39 letniej historii tego Festiwalu. Być może dostanę zaproszenie na Zjazd Młodych Gwiazd do Szczecina, gdzie byłam już w 2016 roku. Z zagranicznych Konkursów to nominacje na Festiwale w Bułgarii i w Gruzji. Będziemy pracować nad materiałem na płytę, którą powinniśmy zrealizować jeszcze przed końcem wakacji. Będzie można mnie zobaczyć jako support przed Sylwią Grzeszczak 1 czerwca. Po wakacjach planujemy duży koncert w Starachowicach, na którym zaprezentujemy piosenki z płyty, nie zdradzam jeszcze szczegółów ale będzie zaskakująco. Oczywiście będą również kameralne recitale ale to już raczej tylko akustycznie z towarzyszeniem fortepianu.

- Śledzimy zatem dalej rozwój Twojej kariery i trzymamy mocno kciuki, dziękuje za rozmowę.

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

powrót na górę

Kronika policyjna

Straż pożarna

Sport

Menu

Polecamy

Social media