fbpx

Polecamy

Czy w Starachowicach oszczędza się na najmłodszych?

Czy w Starachowicach oszczędza się na najmłodszych? Czy w Starachowicach oszczędza się na najmłodszych?

31 stycznia 2020 roku odbyła się Sesja Rady Miejskiej w Starachowicach. Po złożeniu informacji przez prezydenta z prac między sesjami pomiędzy radnymi rozgorzała dyskusja na temat reformy, o której jakiś czas temu Marek Materek poinformował mieszkańców, a która ma zostać wcielona w życie od września 2020 roku.

Dotyczy ona wygaszania przedszkolnych stołówek i kuchni na rzecz przygotowywania posiłków dla wszystkich jednostek w jednej miejskiej kuchni - Kuchni Starachowickie Smaki powstałej na bazie kuchni w Szkole Podstawowej nr 13.

Wątpliwości co do przedsięwzięcia wyrażali m.in. radny Mariusz Zaborski oraz Tomasz Andrzejewski.

Jak podkreślił w trakcie dyskusji Prezydent Starachowic, jeszcze w ubiegłym roku władze miasta nie miały zamiaru dokonywać zmian w zakresie funkcjonowania kuchni szkolnych czy przedszkolnych w mieście. Jednostki były doposażone w ramach Programu Inicjatyw Lokalnych oraz Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Świętokrzyskiego. Jednak podwyższanie płacy minimalnej (wzrost skokowy w stosunku do lat poprzednich) przy jednoczesnym obniżeniu wpływów z podatku PIT ma powodować spadek środków w budżecie, a podwyżki podatków i zwiększenie różnego rodzaju opłat w żaden sposób nie załatały powstałej tym sposobem dziury w budżecie.

Nie powinniśmy oszczędzać na dzieciach naszego miasta - powiedział Mariusz Zaborski.

Wygenerowane oszczędności mają być przeznaczone m.in. na podwyżki płac dla pracowników (200 złotych brutto plus pochodne). Reforma ma sprawić, że część pracowników będzie mogła odejść na zasłużone emerytury, co wygeneruje oszczędności - argumentował prezydent.

Zmieni się również zakres obowiązków części pracowników. Część z nich przejdzie na etaty woźnych oddziałowych, których w przedszkolach brakuje (zgłaszają to mieszkańcy).


reklama


Posiłki mają być dostarczane na czas do każdej jednostki, pełnowartościowe, zgodne także ze specjalistycznymi dietami dla poszczególnych dzieci. Prezydent Miasta informował radnych, że takie rozwiązania mają miejsce w wielu samorządach w Polsce, często od lat.

- Co więcej, także w starachowickim Przedszkolu Miejskim nr 10 posiłki są wydawane są z termosów na talerze. Dzieci nie zauważają większej różnicy w posiłkach. Rodzice nadal będą płacili tylko za wsad do kotła, nie będą ponosili innych kosztów. Opłaty za posiłki będą bezgotówkowe.

Projekt reformy radny Dariusz Zabroski uznał za oszczędzanie na najmłodszych mieszkańcach miasta. 

- Bardzo chciałbym żebyśmy mieli na wszystko pieniądze. Żeby było nas stać na to, żeby poziom ilości kursów wykonywanych na terenie naszego miasta był taki jak dotychczas, żebyśmy mieli kuchnię w każdej szkole i przedszkolu, żebyśmy mieli świetnie wyposażone szkoły, żebyśmy mieli szafki dla każdego ucznia w każdej placówce, naprawdę bym tego bardzo chciał. Natomiast budżet którym dysponujemy jest określony, wydatki bieżące w tym budżecie są na bardzo wysokim poziomie. W stosunku do innych gmin często dużo za wysoki więc tak naprawdę nie mamy wyjścia i musimy ciąć wydatki bieżące, żeby sprostać wymaganiom i żeby w kolejnych latach nie doszło do paraliżu, kiedy gmina nie będzie miała środków na inwestowanie - odpowiadał Marek Materek.

Radny Tomasz Andrzejewski pytał o sondaż dotyczący opinii rodziców. Takiego sondażu nie było, a jak mówił Prezydent Marek Materek, konsultacje z rodzicami mogłyby polegać tylko na wyborze: obsługa jednostek przez zewnętrzny catering czy miejską kuchnię w SP nr 13.

- Wybrałem rozwiązanie, które wydaje mi się lepsze w obecnej sytuacji. – zakończył Prezydent.

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

powrót na górę

Kronika policyjna

Straż pożarna

Sport

Menu

Polecamy

Social media