fbpx

Polecamy

Kadrowa karuzela się rozpędza. Jeden z prezesów utrzyma stanowisko?

Kadrowa karuzela się rozpędza. Jeden z prezesów utrzyma stanowisko? Kadrowa karuzela się rozpędza. Jeden z prezesów utrzyma stanowisko?

Prezydent Starachowic nie zwalnia tempa w publikowaniu kolejnych zaskakujących informacji. W poniedziałek pisaliśmy o politycznej burzy w Starachowicach, dotyczącej wtedy jeszcze nieoficjalnego zwolnienia m.in. Roberta Sowuli, nieetatowego członka zarządu Powiatu Starachowickiego, a także prezesów spółek: Starachowiczanki i Zakładu Energetyki Cieplnej. Dziś już wiemy, że panowie złożyli rezygnacje z zajmowanych stanowisk. We wtorek do tych wiadomości odniosła się rzecznik starostwa Anna Ciesielska. Z kolejnego wpisu prezydenta Marka Matereka wynika z kolei, że funkcję zachowa jeden z prezesów, których całe zamieszanie także dotyczyło.

Poniżej treść odpowiedzi Anny Ciesielskiej w sprawie Roberta Sowuli.

"Pan Robert Sowula, członek Zarządu Powiatu, zajmujący się polityką zdrowotną złożył rezygnację z pełnionej funkcji. Zgodnie z ustawą o samorządzie powiatowym, Rada Powiatu podejmie uchwałę o przyjęciu rezygnacji i zwolnieniu go z pełnienia obowiązków członka zarządu. Nastąpi to na najbliższej sesji Rady Powiatu, kiedy też przedstawiony zostanie nowy kandydat do tej funkcji. Zgodnie z przepisami ustawy, jest na to miesiąc od dnia złożenia rezygnacji. Sprawami z zakresu ochrony zdrowia zajmować się będzie aktualnie starosta."

– Nie jest w moich kompetencjach wpływanie na Roberta Sowulę jako na pracownika, bo nie pracuje w jednostce podległej miastu. Przeprowadziłem z nim jednak rozmowę polityczną, bo startował z mojego komitetu, i nakłoniłem go do złożenia rezygnacji z pełnienia funkcji nieetatowego członka zarządu powiatu. Pismo w tej sprawie już zostało złożone. Natomiast w moich kompetencjach jest zmiana w „Starachowiczance” i w tym przypadku prezes, Jarosław Warszawa również nie pełni już tej funkcji. Nie mogę się zgodzić na nieprawidłowości, o których się dowiedziałem – mówił prezydent Materek w rozmowie z Radiem Kielce.

Temat zwolnień i rezygnacji został wywołany za sprawą wpisu prezydenta Marka Materka. Prezydent napisał w poniedziałek na Facebooku m.in.: "nie ma i nie będzie zgody na wykorzystywanie swojej pozycji zawodowej do załatwiania swoich prywatnych spraw".


reklama


W środę prezydent opublikował kolejny wpis, z którego wynika, że Robert Sowula ma niewielkie szanse na utrzymanie stanowiska, chyba że zmieni polityczne barwy. 

- Polityczne i zawodowe konsekwencje działań, od których jednoznacznie się odcinam poniesie Robert Sowula, nieetatowy członek zarządu powiatu, który złożył rezygnację z pełnionej funkcji. Nie ma dla niego żadnej opcji powrotu do zajmowania się sprawami Powiatowego Zakładu Opieki Zdrowotnej z ramienia komitetu wyborczego firmowanego moim imieniem i nazwiskiem.

W opublikowanym wpisie prezydent informuje także o rezygnacji z pracy żon prezesów.

- Poprosiłem o natychmiastowe naprawienie błędów, które popełnili. Jednocześnie zadeklarowałem wolę dalszej współpracy ze względu na ogromne dotychczasowe zaangażowanie ze strony panów na rzecz Spółki i Spółdzielni, którymi kierują. Moi współpracownicy zadeklarowali, że błędy naprawią i z zaistniałej sytuacji wyciągną wnioski na przyszłość. Zrozumieli, że nawet jeśli coś jest zgodne z prawem, nie musi być zgodne z zasadami, które nas obowiązują. Dlatego też małżonka prezesa ZEC zrezygnowała z pracy w PZOZ a małżonka prezesa Spółdzielni Socjalnej z pracy w ZEC.

Marek Materek odnosi się też do sytuacji związanej z prezesami ZEC i Spółdzielni Socjalnej.

- Utrata bliskich współpracowników jest bardzo trudna, nie tylko ze względu na emocje temu towarzyszące, ale również ze względu na to, że niełatwo znaleźć osoby, które mogą przejąć ich obowiązki. Merytoryczną pracę obydwu panów oceniam wysoko.

Okazuje się, że prezes ZEC… zachowa swoje stanowisko. Marek Materek po wymienieniu działań podejmowanych przez Marcina Pochecia informuje o przychyleniu się do wniosku Związków Zawodowych i Rady Nadzorczej o przywrócenie do pracy prezesa.

- Zarówno Związki Zawodowe ZEC, jak i Rada Nadzorcza Spółki zwróciły się do mnie z wnioskiem, żeby w pozwolić prezesowi spółki kontynuować misję, która zdaniem członków Rady i Związków wykonywana jest w nienaganny sposób i ustabilizowała sytuację finansową obydwu podmiotów. Ponadto ze względu na to, że w spółce ZEC od kilku lat nie ma stanowiska zastępcy prezesa i zarząd sprawuje jednoosobowo pan Marcin Pocheć pojawił się problem płynnego przekazania obowiązków kierowania pracami firmy. Po kolejnej rozmowie z Prezesem ZEC i przeanalizowaniu całej sytuacji, ale także przy pełnej deklaracji Prezesa, że nigdy więcej nie będzie działał wbrew ustalonym zasadom uznałem, że nie przyjmę jego rezygnacji i będzie on nadał sprawował swoją funkcję.

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

powrót na górę

Kronika policyjna

Straż pożarna

Sport

Menu

Polecamy

Social media