fbpx

Rozmowy w MAN-ie trwają, szans na porozumienie nie widać

Rozmowy w MAN-ie trwają, szans na porozumienie nie widać Rozmowy w MAN-ie trwają, szans na porozumienie nie widać

Nie będzie elastycznego czasu pracy, nie będzie podwyżek. Początek nowego roku w firmie MAN upływa w atmosferze konfliktu, który zresztą trwa już od długiego czasu. Były już negocjacje, a nawet protesty. Również podczas ostatnich rozmów zarządu starachowickiego MAN BUS ze związkami zawodowymi nie doszło do porozumienia.

Aktualnie w zakładzie trwa przestój, a pracownicy wrócą do pracy 23 stycznia. Propozycją zarządu były 30 dni płatnego przestoju i odpracowanie 20 dni w letnie soboty. Z kolei związki zawodowe domagały się 350 złotych podwyżki.

Te rozmowy skończyły się niczym. Jedyne na co mogą liczyć pracownicy to dodatek inflacyjny w wysokości ośmiu procent. To jednak dodatek, a nie zapisana kwota w umowie o pracę.


reklama


W życie nie weszło także rozwiązanie związane z elastycznym czasem pracy. Pracownicy firmy muszą liczyć się ze związanymi z tym konsekwencjami. Zarząd firmy będzie podejmował decyzje stosownie do sytuacji ekonomicznej i produkcyjnej zakładu. Mówi się o konieczności zwolnienia 150 osób. Związkowcy mieli zastrzeżenia co do proponowanej wysokości podwyżki płac (stopa inflacji +1%) i żądali wyższej stawki.

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

powrót na górę

Kronika policyjna

Straż pożarna

Sport

Menu

Polecamy

Social media