fbpx

Polecamy

Star rozbija GKS Rudki! Lider niezmiennie w Starachowicach (zdjęcia)

Star Starachowice pokonał w niedzielnym meczu Hummel IV ligi świętokrzyskiej GKS Rudki aż 4:0. Strzelecki festiwal rozpoczął w 1. minucie gry Bartosz Szydłowski, a schodząc na przerwę starachowiczanie mogli się już cieszyć z trzybramkowego prowadzenia. Na listę strzelców tuż przed zejściem do szatni wpisali się Bartosz Gębura i Włodzimierz Puton, a wynik ustalił w drugiej połowie spotkania Piotr Stefański.

Niedzielny mecz rozpoczął się dla starachowiczan w najlepszy możliwy sposób. W pierwszej minucie spotkania długa piłka od Artura Dumaniuka dotarła do Bartosza Szydłowskiego, a napastnik Staru zdołał wyprzedzić obrońcę GKS-u Rudki, a następnie skierował piłkę do bramki uderzając między nogami Szymona Pietrasa. Ekspresowe otwarcie wyniku niewątpliwie zbiło z tropu drużynę gości, która raczej nie nastawiała się na zbyt ofensywne podejście taktyczne od pierwszych minut.

Utrata bramki zmusiła przyjezdnych do podjęcia ryzyka i bardziej zdecydowanego zaatakowania Staru. Trzeba przyznać, że doza odwagi w ofensywie mogła przynieść GKS-owi oczekiwany efekt, bo przy stanie 1:0 podopieczni Pawła Jaworka mieli kilka naprawdę doskonałych okazji do zdobycia bramki. Wydaje się, że gościom wówczas po prostu brakowało odrobiny szczęścia – choćby wtedy, gdy po stuprocentowej szansie piłka trafiła w słupek, czy gdy zamieszanie w polu karnym naprawdę mogło zaowocować wyrównaniem stanu gry.

Nie można również nie wspomnieć o kilku dobrych okazjach dla Staru. Bliscy zdobycia bramki byli Włodzimierz Puton i Maciej Styczyński, jednak zabrakło odrobiny dokładności w wykończeniu. Szala zwycięstwa zaczęła się zdecydowanie przechylać na stronę Staru w ostatnich 5 minutach pierwszej połowy. Najpierw po dośrodkowaniu Marcina Kaczmarka z rzutu wolnego bramkę głową zdobył kapitan gospodarzy, Bartosz Gębura, a tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą odsłonę meczu starachowiczanie wypracowali kolejną okazję na gola. Faulowany w obrębie szesnastki był autor drugiego trafienia, a rzut karny na bramkę zamienił Włodzimierz Puton.

Druga połowa przebiegała pod zdecydowanie dyktando „Zielono-Czarnych”. Gospodarze stwarzali kolejne okazje bramkowe, nie dając dojść do głosu zespołowi z Rudek. Spośród wszystkich szans strzeleckich Staru z tego okresu gry, efekt bramkowy przyniosła prawdopodobnie najbardziej kuriozalna z nich wszystkich. Długa piłka Piotra Stefańskiego miała w założeniu trafić do napastników gospodarzy, jednak wydawało się, że bez problemu przechwyci ją golkiper GKS-u. Szymon Pietras źle obliczył jednak tor lotu piłki, a ta jak się zdawało nabrała nieco rozpędu po odbiciu od murawy i przelobowała bramkarza gości, który zdołał ją jedynie musnąć palcami.

Niedzielna wygrana sprawiła w obozie „Zielono-Czarnych” sporo radości, zwłaszcza że wymazuje pamięć po jesiennej przegranej w Rudkach. Starachowiczanie pokazali, że wyciągnęli wnioski z jesiennych niepowodzeń. Wówczas podopieczni Tadeusza Krawca przegrali w Nowinach 1:3, a po 2 tygodniach ulegli GKS-owi Rudki 0:2. W bieżącej rundzie oba pojedynki zostały rozstrzygnięte w przekonującym stylu na korzyść Staru, odpowiednio po zwycięstwach 3:1 i 4:0. Cieszyć może także ilość bramek zdobywanych przez „Zielono-Czarnych”, co przy bardzo solidnej defensywie, było jesienią lekką zmorą starachowiczan.

W Wielkim Tygodniu klub ze Starachowic czeka napięty grafik meczowy. W środę starachowiczanie jadą do Morawicy, by rozegrać zaległe spotkanie ćwierćfinału Okręgowego Pucharu Polski. Spotkanie to rozpocznie się o 16:15. W sobotę Star zmierzy się za to z Wierną Małogoszcz w ramach Hummel IV ligi, ponownie rozgrywając ligowy mecz przed własną publicznością. Początek spotkania o godz. 16:00.


reklama


Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

powrót na górę

Kronika policyjna

Straż pożarna

Sport

Menu

Polecamy

Social media