Wtorkowy poranek przyniósł interwencje służb w pięciu szkołach na terenie Starachowic. Placówki otrzymały wiadomości o rzekomo podłożonych ładunkach wybuchowych. Po sprawdzeniu obiektów potwierdzono, że alarmy były fałszywe.
Mimo poważnie brzmiących wiadomości w żadnej ze szkół nie zdecydowano się na ewakuację. Jedna z placówek wykorzystała jednak sytuację jako okazję do przeprowadzenia ćwiczeń związanych z bezpieczeństwem uczniów i pracowników.
Na miejscu pojawili się policjanci oraz strażacy, którzy sprawdzali, czy istnieje realne zagrożenie.
Jak przekazała st. sierż. Klaudia Saramak z Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach, wszystkie zgłoszenia zostały zweryfikowane. Ostatecznie okazało się, że informacje przesłane do szkół nie miały potwierdzenia.
Służby zakończyły działania po wykluczeniu zagrożenia.